wtorek, 18 lutego 2014

Potrzeba matką wynalazków

Jak potrzeba jest matką wynalazków, tak i w moim przypadku - potrzeba posiadania biżuterii na wesele i brak nadmiaru pieniędzy skłoniły mnie do podjęcia próby udziałania bransoletki. 

Zapoznałam się troszkę z szydełkiem i koralikami, jeszcze średnio mi wyszło zapoznanie z innymi półfabrykatami koniecznymi do wykończenia bransoletki - ale nie można mieć wszystkiego w pierwszym podejściu :) 

Przepraszam za straszną jakość zdjęć, niestety nie wzięłam aparatu na swoje nowe lokum wiec został telefon i do tego sztuczne światło, ponieważ tylko na takie mogę liczyć po powrocie z pracy...




9 komentarzy:

  1. Zdjęcia nie są złe ;) A bransoletka wyszła b.ładnie :)
    Pozdrawiam ds-4-kunst

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff...cieszę się, że komuś się podoba! :)

      Usuń
  2. a co tam światło! ważne, że bransoletka jest piękna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bransoletka wyszła śliczna i bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bransoletka piękna ! Ten wydawałoby się łatwy splot ma w sobie coś, co przyciąga uwagę. Pozdrawiam i dziękuję za dołączenie do zabawy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie zwróciłam wagę na to, że podstawowy splot, a ma coś w sobie :)

      Usuń
  5. Super wyszła! i mogę się założyć, że nikt nie miał ładniejszej :)

    OdpowiedzUsuń