poniedziałek, 27 stycznia 2014

Zaczęło się niebanalnie

Zaczęło się od kartek Bożonarodzeniowych dla moich Ukochanych Koleżanek :)
Łatwo wcale nie było, bo szczęście zawsze opuszcza mnie na ostatnim etapie robienia kartki. I jak zwykle, ostatni ruch i bach, coś się rozmazało, krzywo przykleiło, odpadło, ubrudziło. Ale przecież wiem, że i tak się ucieszą, nawet jeśli kartka nie będzie idealna!
Z racji, że wolnego czasu miałam całkiem sporo to wymyśliłam, że do tych karteczek przydałby się jakiś "prezent" świąteczny. I tak oto powstały moje pierwsze w życiu filcowe zawieszki! Btw. na ogół nie przepadam za szyciem, a przy robieniu tych "maluchów" - sama Radość!
I tak gdy pierwsze 3 zapakowałam do kopert, stwierdziłam, że jeszcze coś dla Ukochanego by się przydało i dla mamy, która kocha czytać książki zakładka z sową :)



1 komentarz: